Szedł sobie MI¦ a obok szedł JEGO Krzy¶,
Poszli razem do lasu, narobili hałasu.
Szli tak bez celu, mój przyjacielu,
Trafili na dróżkę, lecz Mi¶ zwichn±ł nóżkę...
"Mój mały Misiu" - powiedział Krzy¶,
"Zaniosę Cię do chatki, opatrzę twe łapki..."
Wesoła historyjka stworzona przez dzieci... jednak zastanawiaj±c się nad jej sensem, wniosek nasuwa się jeden - każdy MI¦ powinien mieć SWOJEGO "KRZYSIA".
Nasz Misio - hm... szczę¶cie i On chadzaj± niestety innymi drogami...
Tak długo czeka, nie rozumiem tego... przecież to super psiak!
Kocha dzieci i zabawę, doskonale funkcjonuje w warunkach domowych.
Zdrowy, około 4 letni wulkan energii.
Urzeka szorstkowłos± urod±, kusi zawadiackim błyskiem w oku.
Łagodny wobec ludzi, doceniaj±cy ich przyjaĽń - zazdro¶nie strzeże ich przed innymi psiakami. Swojego "Krzysia" chce mieć tylko dla siebie...dopóki nie zrozumie, że Pan kocha je wszystkie jednakowo.
Minęło już ponad rok a On wci±ż niczyj... wci±ż szuka tego jednego, jedynego serca, które zacznie bić wspólnym rytmem z jego własnym.
Może czasami jego nieokrzesanie i odrobina nieposłuszeństwa potrafi± podnie¶ć ci¶nienie, może i zdenerwuje fakt, że poci±gnie na smyczy z sił± smoka. Cóż z tego? Czy nie warto włożyć nieco pracy w oszlifowanie tak wyj±tkowego, cudnego diamentu?
Misio poznał już smak głodu, strachu, zimna i... beznadziei. Zapomniał, co znaczy, należeć do kogo¶, być kochanym prawdziw±, odpowiedzialn± miło¶ci±, czuć się potrzebnym.
Może to wła¶nie kto¶ z Państwa zechce ofiarować Misiowi cud odmiany jego losu? Gor±co o to prosimy!